Parę dni temu pisałem o dobroczynnym wpływie galopujących cen ropy naftowej (kolejny rekord z wczoraj: 135 dolarów/b). Oto skutki pokrewnej gorączki cenowej na rynku zbóż:
Na rok przyszły przewidywane są plony rekordowe, gdyż wysokie ceny zbóż skłaniają do obsiewania większego areału i zintensyfikowania produkcji. Do końca dekady światowe zapasy zbóż wzrosną do poziomu 500 mln ton, a ceny spadną.
Klęska głodu to wymysł – twierdzi Witold Gadomski w ciekawym artykule na gazeta.pl.
Tak działa rynek: gorączka cenowa sygnalizuje zarobek i gracze podejmują decyzje obniżające zawyżoną temperaturę.
Czy rynek poradzi sobie z Kryzysem Naftowym – tego wiedzieć nie możemy. Jedno jest jasne – państwo w tym zakresie wybitnie szkodzi a być może i uniemożliwia niezbędną samoregulację. Kryzys związany z wyczerpywaniem się łatwo dostępnych surowców energetycznych rozwiązać można ograniczając działalność państwa lub – jak chcą agoryści – wygaszając ją całkowicie.


No Comments Yet