Ten cały „Oil Peak” to humbug… stwierdza na swoim blogu Janusz Korwin-Mikke.

Prędzej, czy później JKM musiał się ustosunkować do sprawy i ciekaw byłem tej wypowiedzi. Póki co argumentacja jest dość ogólnikowa a Peak Oil zdeprecjonawny bardziej z pozycji pryncypiów niż szczegółowej argumentacji.

JKM ocenia sprawę przez tradycyjny pryzmat: ludzkość tak, czy inaczej dostosuje się do takich, czy innych warunków. I oczywiście ma rację. Tak działo się miliony, tysiące, setki i dziesiątki lat temu i nie ma powodów, by nie działo się tak teraz.

Jednak:

po pierwsze – różne mogą być drogi dostosowywania się ludzkości do zmieniających się warunków. Drogi te nieraz mogą być przerażające – jak w latach trzydziestych, czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Mordowanie milionów, palenie ludzkimi ciałami w piecach to zdarzenia historyczne a nie rojenia przedwojennych wrażliwców.

Po drugie – wyczerpanie się źródła energii powoduje wygaśnięcie reakcji z tego źródła czerpiącej. Taką reakcją jest życie na Ziemi, reakcjami takimi są gatunki, cywilizacje, kultury. Bywało w przeszłości, że reakcje te zapadały się w sobie. W tym ujęciu całkowite wyginięcie ludzi wcale nie byłoby ewenementem a wyczerpanie się podstawowego surowca powodujące implozję ludzkości – całkiem elegancką tego wyginięcia przyczyną.

Po trzecie – zapewne prawdą jest, że liczba ludności rośnie na zasadzie okresowej duplikacji. Zapewne prawdą jest, że powierzchnia Ziemi jest skończona. Zapewne prawdą jest, że energia skumulowana na Ziemi w postaci, którą łatwo nam przetworzyć jest skończona. Zapewne prawdą jest, że ludzkość dość niemrawo zagląda poza Ziemię. Zapewne są to fakty.

Nie mówię, że z danych tych wyjść musi nieunikniony kolaps cywilizacyjny. Ale taki krach jest CO NAJMNIEJ możliwy i dość naturalny jako wypadkowa wyżej opisanych tendencji.

Możliwe jest też, że niektóre z powyższych trendów są opisane w fałszywy sposób celowo, że wartości pewnych zmiennych są o rząd wielkości inne i że szeroko rozumiany problem Peak Oil nie istnieje.

Ale tu już czekamy na szczegółowe fakty, a nie na pryncypia.





Leave a Comment